Wschodnia część Szanghaju będzie ograniczona przez pięć dni od poniedziałku, aby umożliwić testowanie jej mieszkańcom, a następnie zachodnia przez ten sam okres od 1 kwietnia.
Szanghaj, liczący 25 milionów mieszkańców, wprowadzi blokadę na wschód od rzeki Huangpu, w tym centrum finansowego miasta i sektorów przemysłowych, na okres czterech dni od poniedziałku. Po tym czasie nowa rezerwacja obejmie zachodnią część miasta przez kolejne cztery dni, jak wynika z komunikatu prasowego wydanego w niedzielę przez samorząd Szanghaju.
Chińskie władze ds. zdrowia zgłosiły ponad 4500 nowych przypadków w niedzielę, 27 marca, liczba malejąca, ale nadal znacznie powyżej średniej dziennej nowych infekcji i rzadko więcej niż dwucyfrowa dziennie w ciągu ostatnich dwóch lat.
Przeczytaj także:
Covid-Omicron: Park Disneya zostaje zamknięty w Szanghaju w miarę rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń, wymusił nowe środki w Chinach
Stąd też podjęte środki nadzwyczajne, aby jak najszybciej powstrzymać epidemię infekcji, która skoncentrowała się w ostatnich dniach w Szanghaju i w sąsiednich obszarach tego dużego miasta.
Wraz ze wzrostem liczby spraw władze miasta ogłosiły wprowadzenie dwustopniowego odosobnienia.Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii i zapewnić bezpieczeństwo i zdrowie ludzi„I”Wyeliminuj przypadki infekcji tak szybko, jak to możliwe”.
Wschodnia część miasta, znana jako Pudong, w której mieści się główne międzynarodowe lotnisko i dzielnica finansowa, zostanie zamknięta w ramach zakrojonej na szeroką skalę operacji testowej Covid, która rozpocznie się w poniedziałek rano i potrwa do 1 maja.
Rząd dodał, że 1 kwietnia zachodnia część miasta, znana jako Puxi, będzie zamknięta na pięć dni.

„Bacon ninja. Travel attorney. Writer. Incurable pop culture expert. Evil zombie maniac. Lifelong coffee expert. Alcohol specialist.”

More Stories
Waloryzacja emerytur 2026: niższa podwyżka, ale wyższe świadczenia dla seniorów
Pilna narada w MON w sprawie Bliskiego Wschodu. Rząd analizuje bezpieczeństwo Polaków
Ceny paliw a sytuacja w Zatoce Perskiej. Rząd: nie ma powodów do paniki