Toksyczne ropuchy mogą zniszczyć bioróżnorodność Madagaskaru

Madagaskar jest niezwykle barwną i różnorodną wyspą, która posiada bogaty ekosystem - ponad 90% malgaskiej dzikiej przyrody nie występuje w żadnym innym miejscu na Ziemi. Jest tak z tego względu, że miliony lat temu Madagaskar oddzielił się od subkontynentu indyjskiego, co pozwoliło rodzimej faunie i florze ewoluować we względnej izolacji. Niestety, w 2014 roku na wyspie zaobserwowany został inwazyjny gatunek ropuchy - kumak pospolity azjatycki, który wydziela toksyczny szlam zdolny do zabicia prawie wszystkiego, co spróbuje go zjeść. Podatność na toksyny wykazało 88 z przebadanych dotychczas gatunków.

Kumaki (Duttaphrynus melanostictus) odstraszają drapieżniki wydzielając śmiertelną toksynę, która może powodować zatrzymanie krążenia u drapieżnika. Co zaskakujące, niektóre węże, gryzonie, a nawet jeże mogą jeść ropuchy i obyć się bez szwanku dzięki mutacjom genetycznym, które czynią toksynę nieszkodliwą. Sytuacja jest jednak inna na Madagaskarze, który po oddzieleniu się od subkontynentu indyjskiego około 90 milionów lat temu znajduje się w izolacji i takie ropuchy nigdy nie były tam obecne. W związku z tym, zwierzęta żyjące na wyspie nie wykształciły w swoich organizmach mechanizmów obronnych przed toksyną.

Zespół naukowców, na czele którego stoi Wolfgang Wüster, herpetolog na Uniwersytecie w Bangor w Wielkiej Brytanii postanowił przeanalizować DNA różnych gatunków malgaskich węży, jaszczurek, żab, ssaków i ptaków, aby sprawdzić, czy ich organizmy wyposażone są w mutacje ochronne. Okazało się, że tylko jeden z gatunków gryzoni jest genetycznie przystosowany do spożywania ropuch. Pozostałe gatunki zwierząt są bardzo narażone, biorąc pod uwagę, że ekspansja ropuch przyspiesza.

Jak do tej pory zauważono, że kumaki rozprzestrzeniły się na obszarze 350 km na północno-wschodnim wybrzeżu wyspy. Ropuchy są bardzo płodne - jedna samica może wyprodukować tysiące jaj, a na Madagaskarze jest mnóstwo pól ryżowych, dróg wodnych i systemów odwadniających, które są idealnymi miejscami do ich rozwoju.

Jak sami naukowcy mówią, jest to jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków na świecie, a w dodatku kontakt z nim może okazać się śmiertelny dla praktycznie wszystkich zwierząt żyjących na Madagaskarze. Co więcej, wiele gatunków malgaskich zwierząt przebywa na bardzo małych obszarach, ponieważ znaczna część wyspy została wylesiona. Opanowanie ekspansji kumaka będzie niezwykle trudnym i kosztownym zadaniem, a ewentualna porażka może zakończyć się wymarciem wielu, niespotykanych nigdzie indziej na świecie gatunków.


Źródło: sciencemag.org