Start rakiety New Shepard zakończony sukcesem

Wczoraj o godzinie 19:06 czasu polskiego rakieta New Shepard została wystrzelona na lot suborbitalny z platformy startowej w Teksasie. We wnętrzu załogowej kapsuły umieszczony został manekin oraz różne eksperymenty naukowe, które mogły zostać uruchomione w stanie nieważkości. Podczas misji podjęto udaną próbę lądowania pierwszego stopnia rakiety New Shepard. Przyziemienie kapsuły również obyło się bez problemów. Firma jest o krok bliżej do rozpoczęcia załogowych lotów jak poinformował szef firmy - Jeff Bezos.

Wczorajszy start był kolejnym etapem przygotowań w kierunku komercyjnych lotów załogowych, które mają się rozpocząć pod koniec 2018 roku. Początki programu testowego sięgają kilka lat wstecz. Pierwszy lot rakiety New Shepard miał miejsce w 2015 roku, jednak podczas tamtej misji nie udało się kapsule przekroczyć linii Karmana - pojazd nie znalazł się w przestrzeni kosmicznej. Nie została wówczas podjęta również próba lądowania boostera ze względu na problemy z układem hydraulicznym rakiety. Drugi start rakiety odbył się w listopadzie tego samego roku. Zarówno start, jak i lądowanie zostały zakończone sukcesem. Zapoczątkowało to serię udanych misji, która trwa do dzisiaj.

W ramach misji przeprowadzonych zostało kilka eksperymentów w warunkach mikrograwitacji. Jeden z nich należał do NASA. Mowa o Suborbital Flight Experiment Monitor-2 (SFEM-2). Sprzęt ten został zaprojektowany do gromadzenia danych na temat panującego w kabinie środowiska (CO2, ciśnienie, przyspieszenie, akustyka), a także do przetestowania pewnych komponentów kapsuły Orion. Warto zaznaczyć, że NASA nie współpracuje z Blue Origin nad programem lotów załogowych firmy.

Jak zostało wcześniej wspomniane, misja rakiety New Shepard została zakończona pomyślnie, jednak godzina startu została kilkukrotnie przełożona, a odliczanie wstrzymane. Wszystko ze względu na niekorzystne warunki pogodowe panujące w okolicy. Planowany na godzinę 14:45 start opóźnił się o kilka godzin.

Podczas oczekiwania na start firma pochwaliła się pracami nad budową dużej fabryki rakiet na Florydzie i platformy startowej LC-36, z której mają startować rakiety New Glenn już pod koniec 2020 roku. Oprócz tego zaprezentowany został statek, który ma posłużyć za lądowisko pierwszych stopni New Glenna. W przeciwieństwie do rozwiązania SpaceX, platforma ma się bez przerwy poruszać i być znacznie większa, co zostało wymuszone rozmiarami planowanej rakiety. Ambicją Blue Origin jest stworzenie taniego dostępu do przestrzeni kosmicznej. Ma to umożliwić wspomniana rakieta New Glenn i inne pojazdy kosmiczne, które najprawdopodobniej pojawią się w przyszłości. Zapis relacji na żywo można obejrzeć w filmie poniżej.


Obserwuj @glodniwiedzy - znajdziesz tu najciekawsze informacje ze świata.


Źródło: Blue Origin