Prawo do prywatności w świetle prawa polskiego i międzynarodowego

Czym jest prawo do prywatności? Czy coś takiego istnieje? Będąc częścią społeczeństwa łączymy się w pary, tworzymy grupy i komórki społeczne. Obcując z ludźmi, rozmawiając z nimi, a nawet wymieniając spojrzenia mamy wpływ na zachowanie się danej jednostki.

Zwykła wymiana zdań wpływa na nasz stan emocjonalny, potrafi wzbudzić współczucie, nienawiść, otworzyć nasze serca bądź je na wiele lat zamknąć. Człowiek jest istotą społeczną, musimy wchodzić pomiędzy sobą w interakcje, które prowadzą nas ku pozbawieniu bądź chęci jeszcze lepszego zabezpieczania naszej prywatności. Nie jest niczym nowym, że gdy komuś ufamy opowiadamy mu o swoich problemach, bolączkach, różnego rodzaju sytuacjach, które nas trapią bądź o naszych sukcesach lub ekscytujących wydarzeniach z naszego życia. Zachowanie takie jest normalnym i zdrowym w społeczeństwie. Odzieramy się nawzajem ze swojej prywatności by uzyskać aprobatę bądź rozwiązanie jakiegoś problemu, który spędza nam sen z powiek.

Problem jednak zaczyna się wówczas gdy, ktoś lub coś jest za bardzo zainteresowany naszym życiem i zaczyna w niego ingerować bez naszej zgody. Artykuł 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówi jasno „Nikt nie może być poddany arbitralnemu ingerowaniu w jego życie prywatne, rodzinne, domowe lub korespondencję ani też atakom na jego honor i dobre imię. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takim ingerencjom i atakom.”

Artykuł 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych mówi, że:

  1. Nikt nie może być narażony na samowolną lub bezprawną ingerencję w jego życie prywatne, rodzinne, dom czy korespondencję ani też na bezprawne zamachy na jego cześć i dobre imię.
  2. Każdy ma prawo do ochrony prawnej przed tego rodzaju ingerencjami i zamachami.

Konstytucja RP z 1997 r. w artykule 47 mówi zaś „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.”

Pisząc o konstytucji trzeba również wspomnieć o trzech kolejnych artykułach, które zapewniają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wolności i ochrony tajemnicy komunikowania się oraz o nienaruszalności mieszkania. Artykuł 51 określa jednak pewne odstępstwa, w których nasze prawo do prywatności może być naruszone punkt pierwszy mówi że „Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Punkt drugi daje prawo do przetwarzania danych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej jednak tylko takich, które są niezbędne do funkcjonowania państwa demokratycznego. Do takich danych zaliczyć można miedzy innymi spisy powszechne. Kolejne punkty dają obywatelom prawo dostępu do urzędowych dokumentów i zbiorów danych oraz żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych. Zastrzega się w tym artykule, że zbieranie oraz przetwarzanie danych musi być zgodne z ustawą a każde jej złamanie lub niewłaściwe gromadzenie jest sprzeczne z prawem. Unia europejska tez nie pozostawia prawa do prywatności obojętnie gdyż wspomniała o nim w artykule 7 i 8 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. I tak oto artykuł 7 mówi o tym, że „Każdy ma prawo do poszanowania swego życia prywatnego i rodzinnego, domu i komunikowania się” , a 8 zaś mówi o tym, że:

  1. Każdy ma prawo do ochrony danych osobowych, które go dotyczą.
  2. Dane te muszą być przetwarzane rzetelnie w określonych celach i za zgodą osoby zainteresowanej lub na innej uzasadnionej podstawie przewidzianej ustawą. Każdy ma prawo dostępu do zebranych danych, które go dotyczą i prawo do spowodowania ich sprostowania.
  3. Przestrzeganie tych zasad podlega kontroli niezależnego organu.

Nie można zapomnieć też, że Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności określiła prawo do prywatności w artykule 8, który to mówi, że „Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.”

Zaznaczyć trzeba, że prawo do prywatności jest niezbywalne, a to znaczy, ze nie można pozbyć się prawa do prywatności. Mówiąc o prawie do prywatności nie zapominajmy o tym, że ma ono swój pozytywny i negatywny wymiar, wiąże się to z nakazem podejmowania działań, które mają na celu ochronę jednostki przed nieuzasadnionymi naruszeniami jej sfery prywatnej oraz zakazem podejmowania działań i przyjmowania uregulowań, które ingerowałyby w sferę prywatności w sposób pozbawiony konstytucyjnego uzasadnienia. Skupiając się na ograniczeniach związanych z ochroną naszej prywatności nie sposób nie w wspomnieć o artykule 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, którego to podpunkt drugi brzmi „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw” .

Jak powszechnie wiadomo Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej jest rajem interpretacyjnym, zatem nasze prawo do prywatności w jej świetle nie jest do końca jasnym. Przepis ten nie jest jednak niczym nowym. W wcześniej wspomnianym przeze mnie artykule 8, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności podpunkt 2 brzmi bardzo podobnie do artykułu 31. Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej „Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób”

Nie sposób jednak odnieść wrażenia, że nasze prawo do prywatności kończy się tam gdzie zaczyna się bezpieczeństwo państwowe. Pojecie bezpieczeństwa według zasad etymologii można wyjaśnić poprzez odwołanie się do języka łacińskiego. Termin ten składa się bowiem z dwóch członów sine (bez) i cura (zmartwienie, strach, obawa) razem tworzy słowo securit as czyli właśnie bezpieczeństwo. Badaniami nad zapewnieniem obywatelom braku zmartwień i strachu zajmuje się wiele dziedzin nauki. Jest nimi miedzy innymi historia, psychologia, socjologia, nauki prawne, politologia oraz wiele innych. Każda z tych dziedzin nauki definiuje to pojecie w inny sposób zatem dochodzić może na tym polu do wielu nieporozumień .

Źródła:

  • Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z dnia 10 grudnia 1948 roku
  • Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z dnia 16 grudnia 1966 r.
  • Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
  • Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej z dnia 30 marca 2010 r.
  • Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950r.
  • J. Kaczmarek, A. Skowroński: Bezpieczeństwo: świat – Europa – Polska. Wrocław: „Atla 2” 1998. s. 5.