Premier Donald Tusk obiecał zalegalizowanie prawa do aborcji do 12 tygodnia. Przeciwko temu protestował prezydent Andrej Duda. Polskie społeczeństwo jest nadal bardzo niechętne jakiejkolwiek liberalizacji.
Opublikowany
Czas czytania: 2 min
Jeśli jest jeden temat, który dzieli polskie społeczeństwo, to jest nim aborcja. Aborcja jest dozwolona jedynie w przypadku gwałtu lub zagrożenia życia matki. Urzędujący premier Donald Tusk po wygranej w październikowych wyborach do parlamentu obiecał zalegalizowanie prawa do aborcji do 12 tygodnia ciąży. Jednak nadal istnieje znaczna niechęć, także ze strony większości. Młodzież również wydaje się podzielona. Francinfo przedstawiło dwóch młodych Polaków odmienne stanowiska w tej sprawie
Romuald od początku wyrażał swoje przekonania. „Postrzegam aborcję jako zabicie istoty ludzkiej i w naszej Konstytucji zapisana jest ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci” Chroni 22-letniego studenta archeologii z rodziny katolickiej.
„To kwestia wolnego wyboru. Nikt nikogo nie zmusza do aborcji. Josiah, lat 21, ocenia przekłuwanie warg. Brała udział w kilku demonstracjach na rzecz legalizacji aborcji. Konstytucja stanowi również, że kraj jest świecki. Istnieją również partie polityczne, które sprzeciwiają się swobodzie wyboru kary śmierci. To ironiczne.”
Francja była pierwszym krajem na świecie, który zapisał prawo do aborcji w swojej konstytucji. Krok naprzód dla Josiaha, ale Romuald ocenia to niechętnie. „Nie sądzę, że jest to świetne rozwiązanie. On decyduje. Czy cywilizacja śmierci jest taką cywilizacją, jakiej chcemy w Europie? Spójrz na liczbę ludności.” „A co ze śmiercią Isabelli w 2021 roku?”, odpowiada Jozjasz. Isabella Ta 30-letnia kobieta była w 22. tygodniu ciąży i zmarła w szpitalu z powodu wstrząsu septycznego. Badanie USG wykazało, że płód, który nosiła, miał wady. Lekarze odmówili wykonania aborcji, gdy serce płodu jeszcze biło.
„Historie kobiet umierających w szpitalu są bardzo drażliwe, ponieważ lekarze mają związane ręce”.
Jozjasz, młoda Polkawe francjiinfo
Zgodnie z najbardziej restrykcyjnym w Europie polskim prawem dotyczącym aborcji, każdemu, kto pomaga kobiecie w przerwaniu ciąży, grozi kara do trzech lat więzienia. Co roku tysiące kobiet wyjeżdża z Polski, aby dokonać aborcji lub zamówić pigułkę aborcyjną z zagranicy. Nie są dostępne w sprzedaży w Polsce. Aborcja, ciesząca się poparciem 56% Polaków, będzie musiała poczekać rok, aż pewnego dnia wybory prezydenckie staną się legalne.
Zdecydowanie sprzeciwia się temu urzędujący Andrej Duta, członek konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Niedawno zawetował ustawę, która umożliwiłaby dostępność pigułki „dzień po” bez recepty.
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu