O ubarwieniu dinozaurów słów kilka

Chyba każdy będąc dzieckiem czytał książki o dinozaurach, które powtarzały jak mantrę, że nigdy nie będziemy wiedzieć, jakiego koloru były dinozaury. No i jest to całkiem słuszne założenie – no bo w końcu jak odtworzyć ubarwienie na podstawie skamieniałych kości? Artyści, którzy przedstawiali straszne jaszczury, dobierali ich kolorystykę, kierując się swoją wyobraźnią. Pewne przesłanki dają nam współczesne zwierzęta, np. jaskrawoczerwony lew słabo by się sprawdził w podkradaniu się do ofiary, tak więc drapieżne dinozaury prawdopodobnie też nie miały jaskrawych barw.

Jednak nauka idzie naprzód i dziś, przynajmniej w niektórych przypadkach, jesteśmy w stanie określić umaszczenie dinozaurów. W 2008 roku Jakob Vinther (Derekiem Briggsem) badał odciski piór ptaka sprzed prawie 100 mln lat, na którym zachowały się ciemne i jasne pasy interpretowane jako pozostałość po ubarwieniu. Dostrzegł on na nich ślady po melanosomach, czyli organellach komórek pigmentowych (wcześniej branych za pozostałości bakterii; zresztą do dziś niektórzy postulują, że są to bakterie). Organelle te są odpowiedzialne za ubarwienie zwierząt. I co ważne: melanosomy odpowiedzialne za poszczególne barwy mają różne kształty i inne ułożenie. Zaznaczę jeszcze, że w ten sposób nie da się odtworzyć każdego koloru oraz odpadają barwniki uzyskane z pokarmu (jak ma to miejsce u flamingów).

Mając tę wiedzę wystarczyło tylko porównać melanosomy opierzonych dinozaurów z tymi, które występują u współczesnych ptaków. I oczywiście mieć odpowiednio dobrze zachowane skamieniałości. Po raz pierwszy dokonał tego zespół kierowany przez Zhonghe Zhou oraz Michaela Bentona. Przebadano skamieniałości Sinosauropteryx prima, czyli pierwszego dinozaura, u którego odkryto pióra. Gatunek ten miał rudy grzbiet (trochę jak u lisa) oraz ogon w jaśniejsze pasy. Niestety nie wiadomo, jakiej dokładnie barwy były te pasy. Oprócz tego zbadano także kilka piór Sinornithosaurus millenii, które to były czarne oraz pomarańczowobrązowe (lub rdzawobrązowe).

Sinosauropteryx, autor: Alexander Lovegrove

Vinther z zespołem, ledwie kilka dni później, opublikował swoją pracę, w której odtworzył ubarwienie Anchiornis huxleyi, u którego występowały ciekawe wzory. W większości zwierzę to było szaroczarne z białymi wzorami na skrzydłach (zarówno na przednich, jak i tylnych kończynach) oraz posiadało rdzawoczerwony czub na głowie i takie same „bokobrody”. Odtworzenie z taką dokładnością wyglądu zwierzęcia, które żyło około 160 mln lat temu robi duże wrażenie.

Anchiornis, autor: Matt Martyniuk

W roku 2012 zespół pod kierownictwem Quanguo Li w poszukiwaniu melanosomów przebadał okaz Microraptor zhaoianus. I udało się to. Za życia zwierzę to było czarne, a same pióra były opalizujący, podobnie jak u dzisiejszych kruków. Rok wcześniej Ryan Carney (z pomocą m.in. wspominanego wcześniej J. Vinthera) zbadał okaz Archeopteryx lithographica opisany w 1861 roku (!). Sławny praptak (dziś zaliczany do dinozaurów, z resztą wszystkie ptaki są dinozaurami) także był czarny, jednak nie „świecił się” tak bardzo, jak mikroraptor.

mikroraptor, autorka: Emily Willoughby

Jednak nie tylko opierzone dinozaury pozwoliły nam odkryć swoje umaszczenie. W 2010 dwóch naukowców (T. Lingham-Soliar i G. Plodowski) zbadało okaz Psittacosaurus sp. (dokładna przynależność gatunkowa tego rodzaju jest niepewna). Okazało się, że zwierzę było ciemnobrązowe (z czarnymi elementami). Wzór na ciele dinozaura układał się w przeciwcień (ciemny grzbiet oraz jasny brzuch), podobnie jak dzisiejsze sarny. To pozwala wysnuć wnioski odnośnie środowiska, w którym żył psitakozaur: takie barwy pozwalają ukryć się w zacienionym otoczeniu, np. w gęstym lesie.

Psitakozaur, autor: Nathan Hicks

Ponadto w roku 2014, Johan Lindgren wraz z zespołem wziął na warsztat kilka wymarłych morskich gadów (stanowczo nie dinozaury). Były to: żółw morski sprzed 55 mln, mozazaur sprzed 86 mln oraz ichtiozaur sprzed ponad 190 mln lat (!). Ubarwienie dwóch pierwszych stworzeń, podobnie jak Psittacosaurus, także układało się w przeciwcień. Z tym że właściwy dla zwierząt morskich, np. jak u dzisiejszych żarłaczy czy orek. Ciemny grzbiet zwierzęcia utrudnia wypatrzenie go z góry (na tle ciemnych głębin), a jasny brzuch kamufluje, gdy patrzy się z dołu (dobrze oświetlona powierzchnia mórz). Takie kolory sugerują, że zwierzęta żyły raczej w górnych warstwach oceanów. Ichtiozaur natomiast okazał się jednolitej, ciemnej barwy, co każe sądzić, że za życia często nurkował w głębiny i raczej nie spędzał dużej części życia blisko powierzchni wody. Warto zaznaczyć, że Jakob Vinther podważa te ustalenia. Inaczej niż u ptaków (i ssaków) u gadów, przynajmniej tych współczesnych, za kolor odpowiadają nie tylko melanosomy, ale także chromatofory, których to śladów nie znaleziono. Jednak nie ma pewności, że ichtozaury takie w ogóle posiadały. Niestety, musi nam wystarczyć chyba najczęstsza odpowiedź w paleobiologii, czyli „trzeba czekać na nowe odkrycia”. Niemniej jednak rozwój nauki pozwala nam rekonstruować wygląd i zachowanie wymarłych zwierząt z coraz to większą dokładnością i wystarczy poczekać na nowe doniesienia.

morskie gady, autor: Stefan Sølberg


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7