O pomocy — Tej ratującej życie.

Lubicie pomagać? Na pewno każdy w jakiś sposób lubi — Niektórych motywuje sam fakt pomocy, innym pomaga świadomość wystąpienia reguły wzajemności lub inne profity.

Za chwilę opowiem Ci jak ja starałem się pomóc i to kompletnie bezinteresownie, jednak mam nadzieje, że moja pomoc nigdy nie odnajdzie swojego celu, a jeśli, to z stu procentową skutecznością.

Nazywam się Adrian Łaski i jestem wolontariuszem fundacji DKMS.


Pewnie teraz zastanawiasz się, o co mi tak naprawdę chodzi, już mówię. Zostałem wolontariuszem fundacji DKMS oraz potencjalnym dawcą komórek krwiotwórczych. Już pewnie domyślasz się co przed chwilą miałem na myśli. Jeśli pomoc moja lub jednej z osób, którą zarejestrowaliśmy okaże się potrzebna będzie to znaczyło, że mój lub ich "bliźniak genetyczny" zachoruje na jedną z chorób wymagających leczenia w ten sposób. A nikt z nas tego nie chce.

Fundacja DKMS Misją Fundacji jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta na świecie potrzebującego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi lub szpiku kostnego. ~Wikipedia


W ciągu poprzedniego roku szkolnego zorganizowaliśmy dwie akcje promocji oraz rejestracji potencjalnych dawców. Akcja ta była prowadzona pod szyldem Komórko Manii czyli jednej z kampanii fundacji DKMS. Zmotywowani byliśmy historią naszej pedagog Pani Ewy, która jest faktyczną dawczynią.

Dzięki zbiórce do bazy fundacji trafiło blisko sto nowych osób, zainteresowaliśmy tym tematem lokalne media oraz wielu niepełnoletnich uczniów zadeklarowało rejestracje po ukończeniu osiemnastego roku życia. To nasz sukces, z którego jesteśmy dumni.


Na czym to polegało?

Nic trudnego, nasza promotorka i jednocześnie nauczycielka matematyki Pani Ewa wyszła z inicjatywą zorganizowania takiej akcji w szkole, od razu znalazła chętnych do pomocy. Następnym krokiem było skontaktowanie się z fundacją, załatwienie formalności oraz materiałów promocyjnych i dokumentów potrzebnych do rejestracji. Po rozmowie z dyrekcją i rozwianiu wątpliwości bardzo szybko uzyskaliśmy zgodę na organizacjie wydarzenia w szkole. Wybraliśmy termin i czekaliśmy. Rejestrowaliśmy kandydatów, zbieraliśmy datki i informowaliśmy.



Groźne mity

Mimo wszystko nasza praca nie polegała tylko na rejestracji. Bardzo dużo pracy poświęcaliśmy na informowanie oraz rozwianie mitów o przebiegu donacji od osoby zakwalifikowanej. Ludzie boją się tego względu brak wiedzy — głównie mity, którymi owiana jest cała procedura.

Wiele osób pytało nas, czy podczas zbiórki będziemy pobierać krew — Absolutnie, do rejestracji potrzeba jedynie wypełnić formularz, wypełnić ankietę i wywiad o ogólnym stanie zdrowia oraz pobrać wymaz z policzka. Absolutnie żadnego pobrania krwi. Po pierwsze nikt z wolontariuszy nie ma kwalifikacji do takich działań a po drugie jest to zbędne.

Kolejnym popularnym mitem jest rzekome pobranie komórek z kręgosłupa co zniechęca wiele osób. To bardzo utrwalony w społeczeństwie mit, prawda jest taka, że większość pobrań realizuje się poprzez filtracje krwi. Jak to wygląda? Dawca przez kilka godzin leży sobie na wygodnym łóżku, ogląda telewizje, rozmawia z ludźmi lub poddaje się innym prostym rozrywkom. W tym czasie jego krew jest filtrowana przez specjalne urządzenie, które odseparowuje komórki krwiotwórcze i następnie wraca do krwiobiegu. Nic strasznego.


Na fotografii Pani Ewa podczas pobrania komórek w wyżej opisany sposób.


Drugą możliwością, znacznie rzadziej występującą jest pobranie z talerza kości biodrowej a nie mitycznego kręgosłupa. Jest to bezpieczny zabieg i jego również nie należy się bać, szczególnie że jest wykorzystywany w mniejszości przypadków. A przebiega w znieczuleniu ogólnym.

Co ważne potencjalny dawca już od pierwszego etapu tj. badań wstępnych aż do pełnej procedury dostaje zwolnienie lekarskie oraz zwrot wszystkich kosztów takich jak zakwaterowanie czy dojazd.


Jak ty możesz pomóc?

Najprościej przekazać datek fundacji DKMS lub innej. Zebrane w ten sposób pieniądze są przeznaczane na badania, zwrot kosztów i procedurę pobrania. Dodatkowo możesz zarejestrować się jako potencjalny dawca przez internet. Wielką pomocą będzie rozwiewanie mitów czy organizacja takiego wydarzenia lub pomoc w niej.


Na koniec zapraszam was do przesłuchania audycji promującej to wydarzenie w moim mieście, gdzie ja wraz z Panią Ewą rozmawiamy, rozwiewamy mity i opowiadamy o całej akcji.


Przydatne linki

Zarobek z tego artykułu przekażę fundacji DKMS.