Misja badawcza Merkurego coraz bliżej

Misja BepiColombo będzie pierwszą europejską misją badawczą Merkurego. Dwie sondy, które zostaną wysłane na dwie różne orbity dookoła najmniejszej planety Układu Słonecznego, zostaną wkrótce przetransportowane do Kourou w Gujanie Francuskiej, skąd polecą w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety Ariane V.

Pracujący nad misją naukowcy zdecydowali wczoraj, że wchodzące w skład misji dwie sondy badawcze, są gotowe do przetransportowania ich ze znajdującego się w Holandii centrum badawczego ESA. Obecnie, początek misji jest planowany na okres pomiędzy 5 października, a 29 listopada 2018 roku, kiedy to otwiera i zamyka się okno startowe. Opóźnienie startu misji mogłoby być bardzo problematyczne ze względu na dużą liczbę zaplanowanych asyst grawitacyjnych z wykorzystaniem Ziemi i Wenus. Mają one pomóc BepiColombo w dotarciu do Merkurego. Po dotarciu do Kourou, zespół naukowców będzie potrzebował około 6 miesięcy, podczas których sondy zostaną przygotowane do startu i jeszcze raz dokładnie sprawdzone w celu wyeliminowania jakichkolwiek usterek, które mogłyby zakłócić przebieg ambitnej misji.

Podczas prac przygotowawczych, sondy BepiColombo otrzymają specjalną izolację, która pomoże im przetrwać w surowym środowisku i wysokich temperaturach panujących w bliskim otoczeniu Słońca. Zamontowane i przetestowane zostaną również panele słoneczne i mechanizm odpowiadający za ich rozłożenie. Jako napęd wykorzystany zostanie silnik jonowy, który zasilany będzie energią słoneczną pozyskaną przez owe panele. Poza tym, sondy połączone zostaną z modułem transferowym wyposażonym w napęd chemiczny i jonowy. Napęd chemiczny wykorzystany zostanie do opuszczenia orbity okołoziemskiej, po czym przeprowadzona zostanie jego separacja. Następnie użyty zostanie napęd jonowy, który wyniesie sondy poza układ Ziemia - Księżyc.

Misja powstaje we współpracy Europejskiej i Japońskiej Agencji Kosmicznej, które przygotowały po jednym z orbiterów. Sondy zostaną dostarczone na dwie różne orbity. Mniejszą -orbiter ESA- o parametrach 400 x 1500 km i większą -orbiter JAXA- o wielkości 400 x 11800 km.

Zbudowana przez ESA sonda MPO -Mercury Planetary Orbiter-, posiada na swoim pokładzie 11 instrumentów badawczych o łącznej masie 80 kg. Są to;

  • spektrometr podczerwieni
  • spektrometr promieniowania x
  • monitor promieniowania słonecznego
  • spektrometr UV
  • spektrometr promieniowania gamma i neutronowego
  • zestaw kamer o wysokiej rozdzielczości i stereoskopowych
  • spektrometr jonów i cząstek obojętnych
  • wysokościomierz laserowy
  • magnetometr
  • akcelerometr radiowy
  • zestaw eksperymentów radiowych

JAXA zaprojektowała i zbudowała sondę MMO -Mercury Magnetospheric Orbiter-, która znajdzie się na orbicie o zdecydowanie wyższym aphelium niż MPO. MMO posiada dużo mniej sprzętu naukowego, do którego należy;

  • magnetometr
  • eksperyment cząstek plazmy
  • przyrząd do badania struktury i dynamiki magnetosfery
  • detektor sodu atmosferycznego
  • detektor pyłu międzyplanetarnego

Początkowo planowano, aby w ramach misji umieścić na powierzchni Merkurego mały, rosyjski lądownik o masie zaledwie 44 kg. Jego misja miała potrwać około tydzień i z całą pewnością dostarczyłby naukowcom masę danych na temat niemalże karłowatej planety. Niestety projekt został anulowany ze względów finansowych.


Obserwuj @glodniwiedzy - znajdziesz tu najciekawsze informacje ze świata.


Źródło: ESA