Konie Przewalskiego to zdziczały gatunek udomowionych niegdyś koni

Wpływ na kierunek rozwoju ludzkości i różnego rodzaju kultur miało wiele rzeczy. Jedną z nich był bez wątpienia fakt udomowienia koni, bez udziału których nasza historia wyglądałaby zupełnie inaczej. Wykorzystywane jako środek transportu, broń, czy też siła pociągowa, zwierzęta te posiadają niejasną przeszłość. Jesteśmy w stanie określić przybliżony czas, w którym zostały udomowione, ale gdzie i przez kogo zostało to dokonane wciąż pozostaje zagadką.

Przeprowadzone w ostatnim czasie badania umożliwiły wyselekcjonowanie 42, należących do starożytnych ras koni, genomów. Część próbek została pobrana ze stanowiska archeologicznego kultury Botai, która rozwijała się tysiące lat temu na terenach dzisiejszego północnego Kazachstanu. Do tej pory uważano, że to kultura Botai jest odpowiedzialna za udomowienie przemiłych wierzchowców. Najnowsze badania obalają jednak tę teorię. Sugerują one, że botajskie konie nie są przodkami współczesnych udomowionych koni, ale Koni Przewalskiego. Wszystko wskazuje więc na to, że poszukiwanie kultury odpowiedzialnej za udomowienie koni będzie trwać nadal.

Konie Przewalskiego charakteryzują się krótką grzywą i brakiem grzywki na czole

Jak informują naukowcy, porównanie genomów starożytnych ras koni i współczesnych wskazuje, że Konie Przewalskiego są zdziczałymi potomkami udomowionych koni kultury Botai, a nie gatunkiem dzikim, jak do tej pory uważano. Dodatkowo, wszystkie rasy udomowionych koni z ostatnich 4000 lat wykazują stopień pokrewieństwa z końmi kultury Botai na poziomie zaledwie 2,7%. Wyklucza więc to możliwość, że to one są przodkami współczesnych koni. Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, iż za udomowienie koni była odpowiedzialna jedna z zachodnich kultur.

Współczesna historia Koni Przewalskiego jest zdecydowanie przykra. Gatunek niegdyś uznany za wymarły, obecnie liczy zaledwie kilkadziesiąt osobników żyjących na wolności. Prób jego reintrodukcji podejmuje się na terenach Mongolii, Chin, Kazachstanu i Ukrainy. Rozmnażanie Koni Przewalskiego dużo lepiej przebiega w niewoli, gdzie ich liczba jest szacowana na około 2000 osobników.

Konie Przewalskiego radzą sobie lepiej w niewoli niż na wolności


Źródło: sciencemag.org