Dyplomacja Chin a sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja, cokolwiek to znaczy, zaczyna być coraz popularniejsza, znajdując zastosowanie od Facebooka po samochody autonomiczne. Pokonanie człowieka w Go, bastion człowieczeństwa - ostatnia gra, w którą człowiek był lepszy, przez SI stworzoną przez firmę Deep Mind.

Chiny, znane ze swojego programu Totalnej Inwigilacji Obywateli znalazły nowe zastosowanie dla algorytmów SI: optymalizacja strategii Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Program stworzony przez Chińską Akademię Nauk.

Dyplomacja to jedynie gra planszowa: przeciwnik wykonuje ruch, analizujemy, podejmujemy decyzję i odpowiadamy. Zdolności kognitywne człowieka, a więc i jego racjonalność są ograniczone: może przetworzyć ograniczoną ilośc informacji, zapomnieć, pomylić się, pokłócić z żoną. SI nie ma tych słabości.

Optymalnośc decyzji algorytmów decyzyjnych jest niekwestionowana w grach o perfekcyjnej i kompletnej informacji, jak Go, czy szachy. Ich zastosowanie do gier strategicznych, gdzie granice planszy są rozmyte lub ich nie ma, gdzie informacja jest cenna a dezinformacja możliwa, wprowadza nas na zupełnie nowe pole walki: teoria hipergier gdzie celem nie jest przeciwnik, lecz jego percepcja rzeczywistości.

A może za dużo sobie wyobrażam? Może reklamowanie SI to jedynie deziformacja mająca na celu rozmycie struktury decyzyjnej Chińskiego MSZ, by chronić prawdziwych strategów?

Jak to zmieni wpływ na globalne pole walki? I tak właściwie: co na to główny oponent w wojnie o pieniądz: USA, które koncentruje się zastosowaniach militarnych: Płaszcze - autonomicznym mysliwcu czy Gremlinach - odzyskiwalnych rojach dronów.

Chińskie przekleństwo mówi: 'obyś żył w ciekawych czasach.'

Źródła: 1, 2, 3, 4