Czy sztuczna inteligencja nas pokona?

Temat sztucznej inteligencji przewija się przez media coraz częściej, ze względu na rosnącą ilość firm i startupów pracujących nad rozwiązaniem tego problemu. Jednak zdania na temat tego, czy powstanie prawdziwej silnej sztucznej inteligencji przyniesie więcej dobrego, czy złego są podzielone.

Stephen Hawking:

Dzień kiedy stworzymy SI będzie najlepszym, lub najgorszym dniem w historii

Elon Musk:

SI może zniszczyć ludzkość

Zwykle do takich komentarzy dziennikarze dodają grafikę terminatora, lub innego robota humanoidalnego. W jakis sposób SI miałaby nas pokonać? Armia humanoidalnych żołnierzy nas zamknie w nowej Treblince?

Jednak z drugiej strony, dla przykładu, właściciele firm jak Facebook czy Hanson Robotics przekonują, że dopiero wkraczamy w złoty wiek ludzkości.

Kto ma rację? Czy jest czego się bać?

Charles Baudelaire powiedział:

Najpiękniejszą sztuczką diabła, jest przekonanie Cię, że on nie istnieje

Humanoidalną Autonomiczną Broń zawsze można wyłączyć. Ale czy wyłączymy smartfona, gdy będzie nas kusił kolejnym odcinkiem idealnie dopasowanego do naszych preferencji serialu? Czy będziemy zainteresowani rozmową z płcią przeciwną, jesli portal randkowy gwarantuje 99,99% satysfakcji z dopasowania kandydata za pierwszym podejściem?

Człowiek jest stworzony tak żeby zrobić, a się nie narobić. Jeszcze 200 lat temu większość ludzi żyła w skrajnej nędzy. Pewien zestaw norm kulturowych motywował zaś do rozwoju: nauki i twórczej pracy. Owoce pracy ułatwiały przetrwanie i tworzyły warunki do komfortowego życia, a kulturowo zachowana etyka pracy motywował do osiągnięcia czegoś więcej: do doświadczenia satysfakcji.

A zaprojektowanie skutecznego algorytmu uczenia maszynowego daje ogromną satysfakcję. Konstruktor architektury kognitywnej dla SI w Google, czy Facebooku musiał się urodzić, a wtedy nie potrafił nawet składnie poruszać kończynami. Sama nauka chodzenia to parę miesięcy pracy. Wykonywanie operacji na macierzach w pamięci to ukoronowaniem dziesiątek lat edukacji i wytężonej pracy, konsumując materiał stworzony i dobrany przez starszych i bardziej doświadczonych.

Zatem 'naturalna' ludzka inteligencja jest efektem interakcji zachodzących w hierarchii kompetencji, która definiuje topologię naszego społeczeństwa: uczeń słucha Nauczyciela (albo nie), student słucha Wykładowcy, pracownik przełożonego. Ten mechanizm wzajemnej edukacji i motywacji doprowadził do stanu, w którym prawie wszystkie potrzeby psychofizyczne można zaspokoić za pół darmo.

Dziś uczeń ma Facebooka, gdzie SI optymalizuje czas spędzony na serwisie, nauczyciel tłumaczy się rodzicom, student walczy o prawa mniejszości, a pracownik rozładowuje stress z inteligentną lalką

Podsumowując, SI stanowi dla nas zagrożenie na tyle, na ile jego twórca jest gotów poświęcić dobro użytkownika dla własnego zysku, a jest to problem nie naukowy a społeczny.

A czy zagrożenie stanowi separacja przyczyn ogromnego dobrobytu: motywacji do nauki i rozumienia rzeczywistości, którego SI jest ukoronowaniem, od jego skutków (dobrostanu) w procesie kształtowania nowych członków społeczeństwa? Nie wiem, nie chcę wiedzieć, lecz czy nie przypominamy teraz cywilizacji o Najwyższym Stadium Rozwoju z "Cyberiady" Stanisława Lema, która osiągneła wszystko, więc nie robiła już nic?


Pozostałe źródła:

  • S. Lem, Cyberiada, 1965
  • D. Baumrind, Wpływ stylów wychowania na kompetencję i nadużywanie alkoholu, 1991
  • M. Webber, Etyka Protestancka a Duch Kapitalizmu, 1905
  • Z. Freud, Kultura Jako Źródło Cierpień, 1930

Powiązane materiały po angielsku: