Co ludzkość zawdzięcza Stephenowi Hawkingowi?

Po usłyszeniu wyroku, jakim była diagnoza stwardnienia zanikowego bocznego, sam Stephen Hawking prawdopodobnie nie przypuszczał, że dożyje 76 lat, a w międzyczasie zostanie autorem wielu świetnych książek i teorii naukowych, które popchnęły naszą wiedzę na temat otaczającego nas Wszechświata do przodu. Stwierdzenie, że wraz z jego śmiercią, IQ całej ludzkości zmalało o połowę jest z całą pewnością przesadzone, ale faktem jest, iż środowisko naukowe utraciło geniusza, świetnego popularyzatora nauki i po prostu wielką osobę. Osobę, która pomimo przeciwności losu, odcisnęła tak wyraźne piętno w świecie nauki.

Na wprowadzenie, krótko o chorobie, z którą zmagał się Stephen Hawking przez większą część swojego życia. Stwardnienie zanikowe boczne (ALS), to nieuleczalna choroba układu nerwowego. Postęp choroby, doprowadził w przypadku Hawkinga do paraliżu prawie całego ciała, co poskutkowało tym, że nie był on w stanie poruszać się bez pomocy wózka. Zapalenie płuc w 1985 roku mogło się skończyć dla niego śmiercią. Ze względu na to, iż cierpiał na ALS, zapalenie płuc zmniejszyło jego i tak ograniczoną wydolność płuc. Lekarze zostali zmuszeni do wykonania zabiegu tracheotomii (zabieg polegający na otwarciu przedniej ściany tchawicy i wprowadzenie rurki do światła dróg oddechowych w celu doprowadzenia do wentylacji płuc z pominięciem nosa, gardła i krtani), w wyniku którego stracił mowę. Od tamtej pory, ze światem zewnętrznym porozumiewał się za pomocą specjalnie przystosowanego komputera i różnego rodzaju syntezatorów mowy. W ostatnich latach swojego życia, do porozumiewania się, wykorzystywał czujnik zamontowany na oprawce okularów, który analizował ruchy policzka. Mimo to, zdołał wziąć udział w wielu konferencjach i podzielić się swoimi przemyśleniami ze światem. Co ciekawe, Hawking podkreślał, że “dzięki” chorobie miał dużo więcej czasu na przemyślenia i rozważania na temat otaczającego nas Wszechświata.

Dorobek naukowy

Odkrycia Stephena Hawkinga skupiają się wokół teoretycznej kosmologii i popularnej ostatnio fizyki kwantowej. Pod koniec lat 60 XX wieku, Hawking badał we współpracy z kilkoma innymi naukowcami Ogólną Teorię Względności (OTW). Dzięki zastosowaniu złożonych modeli matematycznych wyprowadzonych z OTW, dowiedli, że istnienie osobliwości (np. czarne dziury) w czasoprzestrzeni jest możliwe. Podczas dalszych prac, zasugerował na podstawie analizy emisji promieniowania gamma, iż tuż po Wielkim Wybuchu powstawały pierwotne, miniaturowe czarne dziury. Wraz z dwójką innych naukowców, zaproponował cztery prawa mechaniki czarnych dziur, analogiczne do praw termodynamiki.

Kilka lat później, naukowiec skierował swój umysł w kierunku fizyki kwantowej. Powszechnie wiadomo, że nic nie jest w stanie wydostać się ze studni grawitacyjnej czarnej dziury, nawet światło. Przedstawiona przez Hawkinga w 1974 roku teoria sugeruje, iż czarne dziury mogłyby emitować promieniowanie, obecnie znane jako Promieniowanie Hawkinga. Niestety, jak do tej pory, jej słuszność nie została potwierdzona obserwacyjnie. Czarna dziura emitując promieniowanie traci masę, przez co powinno się ono stawać coraz silniejsze. Zjawisko to, mogłoby doprowadzić do całkowitego wyparowania czarnej dziury, ale proces ten, jeśli prawdziwy, jest niezwykle powolny. Możliwe, że w przypadku dużo mniejszych czarnych dziur, które nie powstały w wyniku kolapsu gwiazd, proces ten przebiega szybciej i byłby możliwy do zauważenia. Spokojnie. CERN na tę chwilę nie planuje wyprodukowania osobliwości.

Hawking poświęcił się również badaniom na temat czasoprzestrzeni, a dokładniej mówiąc, stworzył model czasoprzestrzeni pozbawionej krawędzi. Sugerował, że jeśli wszechświat nie ma granic i brzegów, to nie ma też początku ani końca, po prostu istnieje. Zastanawiając się nad sensem otaczającej nas czasoprzestrzeni, nie pominął kwestii Boga, dla którego miało nie być miejsca we wszechświecie. Stephen Hawking był wielkim myślicielem i wspaniałym teoretykiem. Jeśli ktoś z czytających jest zainteresowany wszechświatem z perspektywy brytyjskiego naukowca, to odsyłam do książki “Wszechświat w skorupce orzecha” jego autorstwa. Świetna lektura, która sprzedała się w milionach egzemplarzy na całym świecie.

Można zauważyć, że znaczna część naukowej kariery Hawkinga została poświęcona badaniom nad czarnymi dziurami. W 2004 roku, naukowiec zaprezentował nową teorię, która była sprzeczna z jego wcześniejszymi przekonaniami, co do tego, że informacja przekraczająca horyzont zdarzeń nie może powrócić do wszechświata. Oznaczałoby to, że wszystkie czarne dziury są identyczne i różnią się tylko podstawowymi parametrami. W 2006 roku, razem z Thomasem Hertogiem zaproponował teorię, według której Wszechświat nie miał wyjątkowego, określonego stanu początkowego.

Poza tym, Hawking prowadził badania dotyczące kosmologii kwantowej, inflacji kosmologicznej, topologii i struktury Wszechświata, splątania kwantowego, entropii, natury czasoprzestrzeni, teorii strun, supergrawitacji, teorii grawitacji, euklidesowej grawitacji kwantowej, fal grawitacyjnych, tuneli czasoprzestrzennych i funkcji falowej Wszechświata. Niebywałe osiągnięcie. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tymi badaniami zajmowała się jedna, niepełnosprawna osoba, aż ciężko uwierzyć, że było to możliwe do zrealizowania.

O cywilizacji

Poza zgłębianiem tajemnic Wszechświata, Stephen Hawking interesował się przyszłością ludzkości i wielokrotnie ostrzegał nas przed wieloma zagrożeniami. Uważał, że potencjalna III wojna światowa, czy też wysoce zaawansowana sztuczna inteligencja, mogą przyczynić się do upadku cywilizacji. W związku z tym, angażował się w wiele przyszłościowych projektów. Zainwestował sporą ilość pieniędzy w projekt Breakthrough Starshot, który jest prywatnym przedsięwzięciem rosyjskiego biznesmena i zakłada wysłanie miniaturowej sondy badawczej do układu Alfa Centauri. Wielokrotnie podkreślał znaczenie eksploracji przestrzeni kosmicznej i był przekonany o istnieniu życia pozaziemskiego. Ostrzegał przed ewentualnym kontaktem z obcą rasą, ponieważ mógłby on być dla nas śmiertelnie niebezpieczny i odradzał kontynuację prób nawiązania kontaktu. Razem z między innymi Elonem Muskiem, podpisał list otwarty przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji jako broni.

Możemy więc stwierdzić, że bez wątpienia zależało mu na przyszłości naszej cywilizacji, a przynajmniej jego działania na to wskazują. Śmierć Hawkinga jest bez wątpienia wielką stratą dla świata nauki i nie podlega to jakiejkolwiek dyskusji. Śmiem jednak twierdzić, że byłby on zadowolony dużo bardziej, jeśli byśmy wzięli sobie jego słowa dotyczące naszego gatunku do serca, aniżeli byśmy opłakiwali jego śmierć przez kilka najbliższych tygodni. Inwestujmy więc w naukę, odkrywajmy nowe światy i kolonizujmy pobliskie planety. Tylko tak zapewnimy bezpieczeństwo naszemu gatunkowi i będziemy pewni, że wysiłek Hawkinga i innych naukowców nie poszedł na marne.

Krótkie podsumowanie

Podsumowując, Stephen Hawking był wielkim naukowcem, bez którego (prawdopodobnie) nauka, z naciskiem na fizykę, nie byłaby rozwinięta w takim stopniu, w jakim jest teraz. Przypadkiem jest, iż zmarł on w rocznicę urodzin Alberta Einsteina i w dzień liczby Pi, ale bez wątpienia dodaje to w pewien sposób tajemniczości dla jego osoby i sprawia, że patrzymy na niego z jeszcze większym zachwytem. Naukowiec, który przeżył ponad 50 lat cierpiąc na ALS. W międzyczasie dokonał wielu odkryć i przedstawił kilka przełomowych teorii, które zmieniły sposób w jaki dziś patrzymy na Wszechświat. Dziękujemy Panie Hawking. Miejmy nadzieję, iż doczeka się Pan równie wielkich i wspaniałych następców.


Obserwuj @glodniwiedzy - znajdziesz tu najciekawsze informacje ze świata.


Źródło: Wikipedia